W czwartek o północy Polska przystąpiła do układu z Schengen, a tym samym na przejściach granicznych z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją zostały otwarte szlabany.
Wydarzenie to było szczególnie świętowane na tzw. wewnętrznej granicy Schengen - czyli Polski z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją. Rozbierano szlabany, odbywały się happeningi i pamiątkowe ostatnie kontrole graniczne. To tylko niektóre imprezy jakie zaplanowano z tej okazji.
I tak np. wydarzenie to w Barwinku świętowało ok. 200 osób z Polski i Słowacji. Prawie wszędzie kulminacyjnym punktem uroczystości było podnoszenie szlabanów granicznych, usuwanie znaków drogowych nakazujących zatrzymanie się do kontroli granicznej oraz odgrywanie hymnu Unii Europejskiej.
Wejście Polski do strefy oznacza jednocześnie zwiększone kontrole na zewnętrznej granicy Schengen - z Rosją, Białorusią i Ukrainą.
Generalnie dla Polaków jadących na Wschód sytuacja zmieni się niewiele; Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini będą się jednak musieli liczyć ze wzrostem kosztów wiz i utrudnieniami. Obywateli Białorusi wiza schengenowska kosztować będzie 60 euro, Rosjan i Ukraińców nieco taniej, bo 35 euro (te dwa kraje zawarły bowiem z UE umowy o readmisji, czyli przyjmowaniu osób, które z ich terenu nielegalnie przedostały się do Unii).
Układ z Schengen wszedł w życie w 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). Znosi on kontrolę na wewnętrznych granicach państw, które podpisały dokument. Do strefy należały dotychczas prawie wszystkie z państw U.E. - poza Wielką Brytanią i Irlandią - a także kraje spoza Wspólnoty Norwegia oraz Islandia. Razem z Polską do strefy Schengen przyłączyło się 7 tzw. nowych państw UE (poza Cyprem, Bułgarią i Rumunią).
Jan Czaja - Stowarzyszenie "Młoda Europa"
|